Mentalny odwyk!

Jeśli czujesz się źle, wszystko sprzysięga się przeciw tobie, prześladuje cię nieustannie pech, twoje życie zmierza donikąd… powinieneś przeczytać ten tekst, ponieważ możesz to zmienić! Tak, ty i tylko ty.
Czy jest to trudne? Tak, ponieważ to jak myślisz jest wynikiem twojego dotychczasowego życia, tego co wpoili ci rodzice, szkoła i otoczenie. Uczyłeś się tego i żyłeś w przekonaniu przez wiele lat i zmiana będzie bolesna, a jednocześnie tak konieczna jak zerwanie z nałogiem! Ile to potrwa? Oczywiście zależy to od ciebie i twojego zaangażowania, a także wytrwałości.
To tak jakbyś był aktualnie alkoholikiem lub narkomanem tłumiącym w nałogu swoje frustracje i nagle postanowił z tym skończyć. Będzie bolało, szczególnie na początku, ale każdy kolejny dzień po przełomie będzie cię przybliżał do normalnego życia. Nie takiego jak znasz z gazet czy telewizji, ale normalnego spełnionego i radosnego życia, gdyż takie jest odwieczne prawo natury. Twój organizm dąży codziennie do zdrowia i spełnienia, a jedyne co mu w tym przeszkadza to ty – sposób w jaki się odżywiasz, co robisz na co dzień, kogo słuchasz, jak reagujesz i jak się zachowujesz!
Chcesz pójść dalej? Gratuluję, mocne postanowienie zmiany oznacza, że już osiągnąłeś 51% sukcesu! 🙂
Żaden nałogowiec nie wyjdzie z nałogu jeśli po pierwsze mocno nie zapragnie zmiany. Reszta to kwestia wytrwałości i pójścia właściwą drogą.
mentalny odwyk
Zastanawiałeś się kiedyś co robisz źle? Dlaczego każdy kolejny dzień wydaje się nieudany, a jeśli nawet coś sprawi ci przyjemność szybko o tym zapominasz i wracasz na dawne tory? Tym czymś jest nawyk działania, to w jakim kierunku biegną twoje myśli, jakie są twoje wyobrażenia, jakie jest twoje nastawienie.
Każdy nawyk wyrabia się przez określony czas. Wszystko co zaczynasz robić, na początku jest trudne, musisz włożyć określony wysiłek i poświęcić czas, aby utrwalić w sobie schematy i aby twoja podświadomość przyswoiła nowe umiejętności.
Przypomnij sobie jak uczyłeś się jeździć na rowerze czy samochodem, jak uczyłeś się pływać, ile czasu zajęło ci nauczenie się nowego języka. Czy teraz wydaje się to trudne? Czy wysilasz się myśląc o tym jaki aktualnie bieg wrzucić w samochodzie, czy skupiasz się na każdym znaku i wszędzie wypatrujesz zagrożenia? Nie, mimo, że tak było przez długie godziny kiedy świadomie zdobywałeś nowe umiejętności. Poświęcone godziny spowodowały jednak utrwalenie nowych schematów w twojej podświadomości i teraz robisz to bez trudu, wydawało by się automatycznie. Nie obciążasz swojej świadomości analizowaniem tego, jak zachować równowagę jadąc na rowerze, podobnie jak nie myślisz świadomie o tym czy aktualnie trzeba nabrać do płuc powierza, albo ile razy w tej minucie twoje serce pompuje krew czy też co należy zrobić, aby drobna rana zaczęła się goić.
Podstawowym pytaniem nie jest zatem jak to zrobić. ale co powoduje, że chcesz to zrobić i wytrwasz w tym postanowieniu. Jaki był cel tego, że chciałeś nabyć nową umiejętność? Co spowodowało, że poświęciłeś określoną ilość czasu na realizację postanowienia? Dlaczego jak byłeś młodszy to łatwiej to wszystko ci przychodziło?
Po pierwsze, w młodości nie pytałeś siebie czy to co chcesz osiągnąć jest możliwe. Przyjmujesz na wiarę, że skoro inni nauczyli się jazdy na rowerze czy języka to ty też możesz. Czy przypadkiem nie zatraciłeś tej wiary? A może teraz wiesz, że nabywanie nowych umiejętności wymaga czasu i wysiłku, a kiedyś o tym nie myślałeś tylko po prosu coś robiłeś? Czy zapisał byś się jeszcze raz do szkoły czy na studia wiedząc ile czasu i wysiłku będzie konieczne do ich ukończenia? Przypominasz sobie godziny zakuwania, egzaminy? Dlaczego wtedy się to udało, a teraz Ci się już nie chce? Siła rozpędu wtedy, ostrożność teraz ? Przerasta cię rzeczywistość, dozujesz samodzielność? Dlaczego w wieku 25-30 lat, zatrzymujesz się w rozwoju? To teraz właśnie masz największe możliwości awansu, przecież inni awansują, budują własne biznesy, wyjeżdżają w podróż dookoła świata, zostają cenionymi szkoleniowcami, prezydentami miast, szefami dużych firm. Brak ci wiary w siebie! Czujesz się osaczony przez otoczenie! Nie masz celu! Nie wiesz czego chcesz od życia! Zmień to! Ale jak…
Tak jak napisałem wcześniej, sama chęć zmiany to już połowa sukcesu. Jesteś zatem na dobrej drodze. Teraz kolej na odnalezienie właściwej ścieżki. Zacznij od zmiany nawyków! Każda czynność staje się nawykiem po około 60 dniach. Wcześniej nabywanie nowej umiejętności podświadomie traktujesz jako zamach na twoją strefę komfortu. Czegoś się już nauczyłeś w życiu, poświęciłeś na to wiele energii i nawet nie wiesz o tym, że podświadomie bronisz się przed zmianami bo wydaje się, że jest to dywersja w stosunku do tego co jest utrwalone, nawet jeśli wiesz, że to złe. Nauczyłeś się np. że po przyjściu z pracy masz posiłek, a potem odpoczywasz w fotelu przed telewizorem, gdzie wysłuchujesz ważnych wiadomości z dnia dzisiejszego, albo oglądasz mecz czy serial. Wydaje się, że to ci się należy, ponieważ jutro trzeba pójść znowu do pracy! Do tego wszyscy od ciebie czegoś chcą, więc nie masz czasu na nowe sprawy.
Musisz sobie jasno powiedzieć NIE – czas na ZMIANY. Musisz jak najszybciej zacząć działać a następnie wytrwać. Potrzeba ci CELU, który dostatecznie mocno będzie cię motywował, potrzeba ci również zmiany nawyków działania, w tym po pierwsze zmiany NASTAWIENIA. Musisz zacząć myśleć pozytywnie i wytrwale dążyć do zrealizowania zmiany twojego zachowania.
Jak to zrobić? Proponuje terapię szokową, 60 dni programowania zmiany, która ma na celu utrwalenie nawyków! Przez te dwa miesiące rób to co poniżej. Pamiętaj, na początku będzie bolało, ale będzie warto!
1. Wyłącz TV, najlepiej całkowicie, a jeśli nie możesz to stopniowo ogranicz seanse, w między czasie wybieraj tylko pozytywne programy. Jeśli uważasz, że nie możesz odpuścić wiadomości, bo to przecież ważne co się aktualnie dzieje na świecie to zapewniam cię, że jeśli stanie się coś naprawdę ważnego, to z pewnością dowiesz się o tym od innych.
2. Codziennie wieczorem czytaj pozytywne książki, które nauczą cię, jak komunikować się z ludźmi i do czego możesz wykorzystać podświadomość. W ciągu tych dwóch miesięcy postaraj się przeczytać 3-5 pozycji z mojej listy książek (oznaczyłem w nawiasach proponowaną kolejność)
3. Odżywiaj się prawidłowo i podejmuj wysiłek fizyczny (choćby codzienny spacer, basen)
4. Zacznij robić coś pozytywnego, coś czym podzielisz się z innymi. Może to być wyszukiwane i umieszczanie pozytywnych wpisów na facebooku, pisanie bloga czy choćby komentowanie innych wpisów.
5. Poszukaj pozytywnego towarzystwa, zapisz się do grupy, która podziela twoje pozytywne zainteresowania (gotowanie, fotografia, nauka wypowiedzi itp.)
Na koniec jeszcze jedna ważna rada, kryjąca się za słowami James’a Frey’a:
„Przejmuj się tym co myślą inni a zawsze będziesz ich więźniem”
Wytrwaj dwa miesiące, będziesz miał nowe nawyki i świetny punkt startu do realizacji swoich marzeń i celów! Zmień się Ty, a zmieni się otaczający Cię świat! Powodzenia 🙂

Może Ci się również spodoba

  • Tak to jest, rzeczywiście. Najważniejsze jest co sami myślimy o sobie. I jakie cele sobie przedstawimy. Środki wiodące do ich realizacji zawsze się znajdą 🙂

    http://anzaw.blogspot.com/

  • super tekst

  • Przy okazji, warto przeczytać – psychoimmunologia czyli nowe spojrzenie na stres http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=116

  • Lidka

     Dosłownie kilka dni temu odkryłam Pański blog- jest na prawdę skarbnicą wiedzy i motywacji:) wielkie dzięki za to wszystko! czas zacząć działać:)

    • Dzięki. Zachęcam do działania, tylko w ten sposób możemy się srawdzić 🙂